"lekarze" z chojnowskiej przychodni...

Wszystkie tematy dotyczące miasta Chojnowa, które nie znajdują się w pozostałych kategoriach. Pisać mogą wszyscy. Posty użytkowników niezarejestrowanych muszą zostać zaakceptowane przez moderatora.
ri-pi

Kto mianował kierownika przychodni?

Postautor: ri-pi » 10 kwie 2010, o 16:50

Skargi na pracowników przychodni już były - składane także przez innych lekarzy (!!!), ale kierownik placówki najwidoczniej niewiele sobie z nich robi. W sprawie mojej mamy, tłumacząc się tym, że nie jest lekarzem, nawet nie zajął stanowiska, nie poprosił o opinie innych medyków, wobec tych zaś, na których złożyliśmy skargę, nie wyciągnął najmniejszych konsekwencji! Nie wyraził żalu wobec naszej tragedii.


Skoro kierownik przychodni nie był kompetentny w takich prostych sprawach to zachodzi następujące pytanie: CZY TEN KTO MIANOWAŁ GO KIEROWNIKIEM PRZYCHODNI ponosi pełną odpowiedzialność za jego pracę ?.

Gość

Re: Kto mianował kierownika przychodni?

Postautor: Gość » 4 maja 2010, o 22:46

ri-pi pisze:Skargi na pracowników przychodni już były - składane także przez innych lekarzy (!!!), ale kierownik placówki najwidoczniej niewiele sobie z nich robi. W sprawie mojej mamy, tłumacząc się tym, że nie jest lekarzem, nawet nie zajął stanowiska, nie poprosił o opinie innych medyków, wobec tych zaś, na których złożyliśmy skargę, nie wyciągnął najmniejszych konsekwencji! Nie wyraził żalu wobec naszej tragedii.


Skoro kierownik przychodni nie był kompetentny w takich prostych sprawach to zachodzi następujące pytanie: CZY TEN KTO MIANOWAŁ GO KIEROWNIKIEM PRZYCHODNI ponosi pełną odpowiedzialność za jego pracę ?.


Moim zdaniem ponosi odpowiedzialność! Tajemnicą Poliszynela jest fakt, że na to stanowisko kierownika powołał Bolka Serkies, a chodziło o to aby nie konkurował z Jakubiakiem w wyborach samorządowych na stanowisko burmistrza. Więc dając Jakubiakowi stanowisko pozbył się konkurenta do fotela burmistrza. Taka mała polityka.:)

koko

Re: "lekarze" z chojnowskiej przychodni...

Postautor: koko » 18 maja 2016, o 08:59

Ten niby ortopeda to zwykły konował, po dwóch wizytach poszedłem do lekarza prywatnie w Legnicy. Gdyby nie to dziś byłbym kaleką.

Rychu

Re: "lekarze" z chojnowskiej przychodni...

Postautor: Rychu » 18 maja 2016, o 09:02

Może Pan Serkies zainteresowałby sie tą sprawą? Bo mieszkańcy maja dość tego kierownika przychodni który nic nie robi aby mieszkańcy otrzymywali takie usługi za jakie płaci NFZ.

logusxa

Re: "lekarze" z chojnowskiej przychodni...

Postautor: logusxa » 13 cze 2016, o 18:40

Witam serdecznie, byłam dziś u dr. Skolimowskiego. Powód mojej wizyty, to ganglion.
Przed tym miałam wizytę u dr. Króla i usunięcie gangliona dostałam skierowanie do szpitala na chirurgiczne usunięcie. W szpitalu powiedziano mi, bym usuwała do skutku u ortopedy. Więc poszłam do dr. Skolimowskiego. Niby coś zwykłego wg. tego lekarza. Opowiedziałam swoją historię choroby, pan Skolimowski w ogóle nie słucha pacjenta, jest chyba wszystko "wiedzący" ;)
W każdym bądź razie przy usuwaniu gangliona, więcej bólu mi zadał i krwi dookoła, a ganglion dalej na miejscu i sterydów nie mają. Mija właśnie 3 godziny od mojej wizyty u tego pana. Jestem bardzo niezadowolona z tej wizyty! Ręka bardziej mnie boli, niż bolała. Jestem zmuszona iść prywatnie!
Oto cała medycyna!

Bzdura z tymi lekarzami :!:

LOGUSXA

Re: "lekarze" z chojnowskiej przychodni...

Postautor: LOGUSXA » 13 cze 2016, o 19:02

Przez takie "numery" chojnowskich lekarzy, jesteśmy zmuszeni do zmiany przychodni :!: :D

Gruby

Re: "lekarze" z chojnowskiej przychodni...

Postautor: Gruby » 13 lut 2018, o 08:08

W Chojnowskiej przychodni leczyła się moja mama lekarze przepisywali dezaftan i twierdzili że to afta Za dwa miesiące mama umarła Okazało się że to nie Afta a rak Ślinianki którego można było usunąć jednodniowym pobytem w szpitalu i mało inwazyjnym zabiegiem Po miesiącu mama miała już przeżuty na całe ciało Rąk zaatakował głowę kości i narządy wewnętrzne Ja nie jestem lekarzem ale zastanawia mnie tylko czy jeżeli pierwsza diagnoza nie była by tak mylna to czy moja mama mogła by żyć do dnia dzisiejszego ? Mam prośbę do lekarzy w Naszej Chojnowskiej przychodni by nie traktowali pacjentów jak zło konieczne bo to nie my Pacjenci jesteśmy dla Lekarzy tylko Lekarze pracujądla Pacjentów Niech każdy wykonuje należycie swą pracę Pozdrawiam Piotrek

ri-pi

Re: "lekarze" z chojnowskiej przychodni...

Postautor: ri-pi » 13 lut 2018, o 10:56

Cała szczęście że piszesz lekarze biorąc to w cudzysłów . "Lekarze" ci ze swoim zasobem wiedzy jak i chęcią pomocy pacjentom są poniżej wszelkiej krytyki . Punktualność podjęcia pracy jest w większości skandaliczna . Są jednak wyjątki.
Na 5 (pięć ) ostatnich moich wizyt w celu wypisania leków zaordynowanych przez specjalistów pięć razy nie byli zdolni do wypisania ( przepisania z kartki) wszystkich leków . Z przykrością piszę że Ci wybitni "specjaliści" powinni zacząć uczyć się od pewnej babci z pobliskiej wsi . "Lekarze " po dostarczeniu zdjęć stawu w trzech pozycjach nic nie widzieli i stwierdzili że wszystko jest w porządku - tylko że nie mogłem chodzić. Babcia spytała czy były zrobione zdjęcia i powiedziała że lekarze na pewno nic nie stwierdzili. Potwierdziłem że tak. Ustawiła staw i sam wróciłem na nogach do samochodu i nie mam problemów do dzisiaj tj 3 lata od wypadku. Tak że nasi lekarze powinni odbywać staż u tej Babci zaczynając od sprzątania pomieszczenia. Nadmieniam , że u Babci było bardzo czysto.


Wróć do „Ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości