Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Ogólnie na temat edukacji w Chojnowie i nie tylko
opozycja

Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: opozycja » 21 lis 2009, o 10:24

Zawód nauczyciela w szkole podstawowej i sreniej powinien być zawodem przejściowym jak wszedzie na świecie. Jak się komuś nie podoba niech sobie znajdzie lepsza prace a nie tylko krzyczy że mu zle. Jak ktoś ma trochę ambicji to po prostu szuka sobie lepiej płatną pracę. A mamy co? Wielkie narzekanie i wyciąganie reki po pieniądze publiczne.
Przecież nawet absolwenci uczelni technicznej z poczatku zdobywaja prace z niską płaca. Ale po zdobyciu stażu nie robią takich cyrków tylko po prostu odchodzą do innego pracodawcy który oferuje im lepsza płacę. A środowisko nauczycielskie co robi? Krzyki, groźby, że im żle , że sie coś należy. Sznatażowanie władzy. Zwykły polak nawet z zasadzniczym wykształceniem już lepiej sobie radzi w zyciu. Dokształca się nie za darmo, płacąc za zdobywanie wiedzy, migruje do innego miasta w poszukiwaniu lepszej pracy, czasami za granice. A nuczyciele, jak i również lekarze czasami? Czekaja aż im coś skapnie więcej. Jak można całe życie pracować w jednym zawodzie? To jest szok. Zamiast zrobić miejsce w szkole młodym absolwentom na wyrobienie sobie stażu. Oni nie narzekaja na początek im to wystarczy. Zdobywaja doświadczenie i znajdują sobie lepszą prace.
Odnośnie godzin pracy. Niestety niektórzy nauczyciele maja niewyparzone języki, i sie chwalą tym jaką to ciepło maja posadke ile wolnego za które im sie płaci. Nauczyciel pensję podstawową dostaje za 18 godzinowy tydzien pracy wszytko co ponadto osobno jest płacone, ponadto dodatki wysługa itd. Niech świat nauczycielski przestanie mydlić oczy społeczeństu, Nikt tak dobrze nie ma w tym kraju jak budżetówka (poniżej zamieściłem link przedstawiajacy realne zarobki nauczycieli).
http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/1059376.html
Zawód nauczyciela zdobyć może praktycznie każdy, kto ma wyższe wykształcenie, nawet absolwent uczelni technicznej. Wystarczy półroczny kurs, wybrać jako przedmiot wybieralny na studiach i inżynier mechanik może uczyć w szkole. Ale dlaczego tego nie robi? Bo ma ambicje, odwagę . Nawet pracownicy fizyczni maja wiecej odwagi by wyemigrować do innego miasta, państwa za lepiej płatną pracą. Zdobywaja często wiedzę w nowym zawodzie za swoje pieniadze. Nauczyciele nie wstyd wam? Prosty robotnik jest bardzie jzaradny niż wasze środowisko. To wesze przywileje demoralizują całe społeczeństwo.

ri-pi

Re: Kandydatury na Burmistrza:

Postautor: ri-pi » 21 lis 2009, o 19:08

Zawód nauczyciela jest powołaniem i jeśli ktoś dobrze czuje się w tej pracy to niech pracuje. Jeśli ktoś zazdrości tak dobrej pracy to po prostu powinien starać się o pracę w szkolnictwie. Ja z pracy w szkole zrezygnowałbym w pierwszym tygodniu. Chcę tylko zwrócić tylko uwagę , ze zeszliśmy z tematu wyborów Burmistrza na prace nauczycieli.
A może internauci zaproponują swoich kandydatów na niniejszym forum . Miasto Chojnów nie jest aż tak ogromne byśmy się nie znali i osądzili ich szanse.

te-de

Re: Kandydatury na Burmistrza:

Postautor: te-de » 22 lis 2009, o 13:55

A dlaczego nauczycielom ma być wstyd? To państwo polskie powinno sie wstydzić, że płace nauczyciela zostały zdegradowane do płacy niewykwalifikowanego robotnika. Ciekawe kto uczyłby wasze dzieci, może zlikwidujmy szkolnictwo i uczmy dzieci sami w domu. Ciekawe jak rodzice wytrzymaliby całodniowy pobyt swego potomka w domu, a tak jest w szkole pół dnia i mają swięty spokój i tylko nieuzasadnione pretensje do nauczycieli. Faktycznie tematem miała być dyskusja i przedstawienie kandydatur na burmistrza, a nie krytyka nauczycieli. Faktycznie nikt nikomu nie zabrania pracy w szkolnictwie. Faktem jest także, że ci, którzy pracują jako nauczyciele to ludzie z powołania i tylko im zależy uczeń zdobył wiedzę.I jeszcze jedna uwaga: WIĘKSZOŚĆ ZAPOMINA, ŻE SZKOŁA JEST OD UCZENIA, A NIE NIAŃCZENIA DZIECI I MŁODZIEŻY

absolwent ;)

Kandydatury na Burmistrza:

Postautor: absolwent ;) » 23 lis 2009, o 11:54

do te-de
wiesz co jako robotnik to chciałbym miec płacone za 18 godzin tyle co nauczycielom + jeszcze wysługę i te dodatki co macie jak trzynastke.
Niestety w firmach prywatnych takiej sielanki nie ma i nie ma szans by było. W firmach produkcyjnych jest czysty kapitalizm, chcesz wiecej zarabiać pracuj lepiej i po godzinach.
A jak ci sie nie podoba to poprostu masz od szefa krótkie zdanie: wyp...aj jak ci sie nie podoba.
W szkołach panuje dalej komuna, chory socjalizm, zgodny z powiedzeniem : czy się stoi czy się lezy 2 tysiace się należy..
A pracownicy fizyczni mają się tyrać, by w końcu i tak z ich podatków płacone były pensje nauczycielom, politykom i całej przerośnietej administracji.
Pragnąłbym żeby w szkole faktycznie uczono a nie niańczono. Bo jeśli pani np. na z lekcji matematyki, męczy jednego ucznia, który ma problem z tabliczką mnożenia, a reszta dzieciaków dłubie w nosie z nudów, to czyja to wina?
Spotkałem się z inżynierami którzy przychodzili tymczasowo (nauka w szkole była dodatkową pracą) z firm produkcyjnych uczyć przedmiotów technicznych w szkole średniej. W porównaniu do nauczycieli z wykształcenia, siędzących cały czas w szkole, maieli efektywny sposób uczenia. Nie męczyli jednego delikwenta przed tablicą pół godziny, by go przepytać, gdyż im szkoda czasu, nauczyli go szanować i wykorzystywac efektywnie. Robili po prostu szybkie przepytywanie uczniów na zasadzie pytanie -szybka odpowiedź. Jesli uczeń nie potrafił odpwiedzieć w ciagu kilku sekund dostawał minusa, jeśli odpowiedział dobrze plusa. Później był obliczany bilans i na podstawie tego wystawiana dopiero ocena
Efekt takiej metody przepytywania był taki: więcej czasu na wyłożenie materiału, oraz to, że wszycy uczniowie powtarzali cały materiał przed każdą następną lekcją, bo mieli pewność że zostanie każdy przepytany, ale nikt nie wiedział jakie pytanie dostanie. Uczeń nie był stresowany jedynką na dzień dobry i miał mozliwość poprawienia się. Wszyscy byli traktownai równo, gdyż każdemu poświecano tyle samo czasu.
Materiał z tak prowadzonych lekcji do dzis jeszcze pamiętam. To się nazywa efektywność!
To byli najbardziej lubiani "nauczyciele" mimo ze nie kształcili się na nich.

te-de odpowiedź dla absolwenta

Kandydatury na Burmistrza:

Postautor: te-de odpowiedź dla absolwenta » 24 lis 2009, o 07:53

Skoro nauczyciele biorą pieniadze za "nic" to proszę iść do pracy w szkole, albo wystąpić z projektem ustawy by rok szkolny trwał cały rok. Wszyscy zapominają o tym, że nauczyciel musi jeszcze w domu poświęcić cas na sprawdzanie klasówek, które czy chce czy nie chce musi "zrobić" poniewaz jest taki wymóg ministerstwa.To, że uczeń nie umie tabliczki mnożenia to jest wina tego ucznia i jego rodziców, którzy nie sprawdzają dziecka i go nie dyscyplinują. Dziecko może godzinami grać na komputerze, ale najpierw sprawdzić czy odrobił zadania domowe lub czy jest przygotowany na lekcje to już zbyt duży wysiłek dla rodzica gdyż wszyscy uważają, że szkoła ma nauczyć wszystkiego i to najlepiej na lekcji w ciagu 45 minut. A cóz to nauczyciel to "czarowniK", który za pomocą różdzki albo pstryknięcia palcami nakładzie wiedzę do głowy. Może "absolwent" zna takie metody nauki nie wymagające od ucznia niczego poza obecnościa na lekcji i już żadnej nauki w domu? A sprawa nie przeszkadzania na lekcji? kiedy to paru uczniów "rozwala" klasę, a reszta im kibicuje może mi ktoś powie jak można wtedy przekazać wiedzę? Ciekawe ile razy "absolwent" zareagował i uznał takie zachowanie za naganne, ciekawe czy klasa potępiła takie zachowanie kolegów i odizolowała sie od nich. Na pewno nie, wiadomo co się dzieje przecież w szkołach (może nie we wszystkich, ale w wiekszosci tak), nauczyciel jest lekceważony ponieważ właśnie mało zarabia. JESZCZE RAZ WSZYSTKIM UWAŻAJĄCYM NAUCZYCIELI ZA "NIEROBÓW' PROPONUJĘ IŚĆ CO NAJMNIEJ NA MIESIĄC DO PRACY W SZKOLE I NA WŁASNEJ SKÓRZE PRZEKONAĆ SIĘ JAK TAM SIĘ BIEŻE PIENIĄDZE ZA "DARMO".

absolwent

Re: Kandydatury na Burmistrza:

Postautor: absolwent » 24 lis 2009, o 08:52

do te-de
Po pierwsze to nauczyciel mało nie zarbia wkońcu ma te dotakowe 2 miesiące wolnego w porównaniu do innych ludzi pracy. I niech nie pije w tymn czasie tekilii na Bahamach tylko niech sie weźmie do pracy w tym czasie to mu skapnie całkiem dużo. Uwzgledniając te dwa miesiące, gdyby nauczyciel pracował to zarobek jego by wyniósł miesiecznie około 4-5 tysiecy wiec to całkiem nieźle. I tak robią niektórzy nauczyciele i nie płaczą ze mało zarabiają.
Sprawdzanie klasówek to zasłona dymna nauczycieli. Sprawdzacie je często w trakcie lekcji. Zresztą czy typowy inżynier, robotnik, nie robi też po godzinach za darmo? Takie sa realia zycia. Wszystkich nalezy traktowac równo w tym kraju bo to nam gwarantuje konstytucja. Nie wiem dlaczego przywileje nauczycieli nie zostały jeszcze anulowane. To jawne pogwałcenie konstytucji.
Znowu kolejna wymówka że nauczyciel sobie nie radzi z uczniem. Jak uczeń nie opanowuje materiału, to nie wina nauczycieli oczywiście. Pytanie jest po co nauczyciel poświęca tyle czasu takiemu uczniowi? Bo to syn, córka ich znajomych to niewypada? Dlaczego, przy podziale klas na uczniów, lepszych i gorszych w nauce w rzeczywistości miesza się z tymi co sobie radzą w szkole gorzej? Na własnej skórze to odczułem. Nauczyciele męczą słabego ucznia a ci lepsi dostają zajoba bo jak można np. jedno równanie męczyć przez całe 45 minut. Czy nauczyciele nie potrafią szanować czasu uczniów, którzy przyszli do szkoły po wiedzę i za to płaca ich rodzice w podatkach? Tak jak w zachodniej kulturze, dla dzieci słabszych powinny byś tworzone klasy specjalne, gdzie wszystkie beda się czuły lepiej niz w klasie prymusó, nie będzie zazdrości, i poniżania przez lepszych uczniów i odwrotnie tych gorszych . Same plusy a inteligencja nauczycielska tego nie potrafi dostrzec. Miesza się dzieci , bo zaraz przybiega mamusia, tatuś i mówi że z gorszymi dziećmi nie chce by ich pupilek siedział w jednej ławce. Tak, w szkołach panuje załatwiactwo. Po co sa to testy końcowe na półrcze, skoro nie potrafi nikt tego wykorzystać by poprawić poziom i efektywność szkół.
...

ri-pi

Re: Kandydatury na Burmistrza:

Postautor: ri-pi » 24 lis 2009, o 09:12

absolwent ;) pisze:do te-de
wiesz co jako robotnik to chciałbym miec płacone za 18 godzin tyle co nauczycielom + jeszcze wysługę i te dodatki co macie jak trzynastke.
Niestety w firmach prywatnych takiej sielanki nie ma i nie ma szans by było. W firmach produkcyjnych jest czysty kapitalizm, chcesz wiecej zarabiać pracuj lepiej i po godzinach.
A jak ci sie nie podoba to poprostu masz od szefa krótkie zdanie: wyp...aj jak ci sie nie podoba.
W szkołach panuje dalej komuna, chory socjalizm, zgodny z powiedzeniem : czy się stoi czy się lezy 2 tysiace się należy..
A pracownicy fizyczni mają się tyrać, by w końcu i tak z ich podatków płacone były pensje nauczycielom, politykom i całej przerośnietej administracji.
Pragnąłbym żeby w szkole faktycznie uczono a nie niańczono. Bo jeśli pani np. na z lekcji matematyki, męczy jednego ucznia, który ma problem z tabliczką mnożenia, a reszta dzieciaków dłubie w nosie z nudów, to czyja to wina?
Spotkałem się z inżynierami którzy przychodzili tymczasowo (nauka w szkole była dodatkową pracą) z firm produkcyjnych uczyć przedmiotów technicznych w szkole średniej. W porównaniu do nauczycieli z wykształcenia, siędzących cały czas w szkole, maieli efektywny sposób uczenia. Nie męczyli jednego delikwenta przed tablicą pół godziny, by go przepytać, gdyż im szkoda czasu, nauczyli go szanować i wykorzystywac efektywnie. Robili po prostu szybkie przepytywanie uczniów na zasadzie pytanie -szybka odpowiedź. Jesli uczeń nie potrafił odpwiedzieć w ciagu kilku sekund dostawał minusa, jeśli odpowiedział dobrze plusa. Później był obliczany bilans i na podstawie tego wystawiana dopiero ocena
Efekt takiej metody przepytywania był taki: więcej czasu na wyłożenie materiału, oraz to, że wszycy uczniowie powtarzali cały materiał przed każdą następną lekcją, bo mieli pewność że zostanie każdy przepytany, ale nikt nie wiedział jakie pytanie dostanie. Uczeń nie był stresowany jedynką na dzień dobry i miał mozliwość poprawienia się. Wszyscy byli traktownai równo, gdyż każdemu poświecano tyle samo czasu.
Materiał z tak prowadzonych lekcji do dzis jeszcze pamiętam. To się nazywa efektywność!
To byli najbardziej lubiani "nauczyciele" mimo ze nie kształcili się na nich.


Panie absolwencie podstawówki i inni pracownicy fizyczni do Was piszę te słowa:
W 1989 roku ponad 11 mln Polaków pragnęło kapitalizmu i zmian ustrojowych nie słuchając, w wielu przypadkach , co mówili nasi rodzice o kapitalizmie międzywojennym. Więc przyszedł upragniony system i proszę więcej nie narzekać na pracę lub jej brak , na płace lub także jej brak. Dla mnie był to ewenement ,że robotnik walczy o kapitalizm. Po 20 latach żąda od kapitalisty podejścia i osłon socjalistycznych. Krótko mówiąc jak sobie pościeliliśmy tak się wyśpimy . Zgadzam się z Tobą by w szkole za moje podatki uczono a nie niańczono ( w tym tabliczką mnożenia) . Nie umie , bo rodzice zaniedbali dziecko, to powinno ono zasilić szeregi nieudaczników, analfabetów i bezrobotnych. . Jest w tym co piszesz jakaś logika. Wierz mi że w tej grupie nie będzie dzieci właścicieli firm. . Częściowo omówiliśmy grupę zawodową nauczycieli a pozostali nam jeszcze : lekarze , „ kapitaliści'' , kominiarze , urzędnicy samorządowi i państwowi , sprzedawcy i ważna grupa bezrobotnych . Jeśli by z nich wybrać Burmistrza to byłyby oszczędności w wypłatach „Kuroniówki” . Mam nadzieje że był to ostatni wpis na tematy zawodów. Proszę założyć temat z jakąś grupą zawodową i tam dokonywać wpisów .Ale wracajmy do tematu przewodniego . „KANDYTATURY NA BURMISTRZA” .
Rozmyliśmy dokładnie temat i znowu obudzimy po wyborach z ręką w nocniku i zaczniemy biadolenie . To jest nasza cecha narodowa ale czy muszą się potwierdzać słowa Kochanowskiego
„Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi”
Dzisiaj jest jeszcze czas na dyskusje , ale na temat .

absolwent

Re: Kandydatury na Burmistrza:

Postautor: absolwent » 24 lis 2009, o 09:15

...
Jesli nauczyciel nie panuje nad klasą która rozwala szkołę to za przeproszeniem to jest "dupa" nie nauczyciel. Przecież jednym z przedmiotów przygotowujących nauczyciela do tego zawodu jest psychologia.
Widocznie ten nauczyciel nie zbyt dobrze opanował materiał na studiach. Naucyzciel to osoba publiczna, ma prawo np. powiadomić policję. Dlaczego tego raz demonstracyjnie nie zrobi? Zapewniam będzie miał już spokój z poniżaniem.
Ale nie, nauczyciele potrafią pozwolic uczniom założyć sobie na głowe kosz na śmieci.
Przykro mi ale ciamajd i ofiar losu nie szanuje żadne środowisko, nawet środowisko dzieci.
Skoro nauczyiel nie ma posłuchu wśród uczniów , tonie jest dla niego zawód, i powinień to zrozumieć. Ale często w szkole pracuje się dla przywilejów prawda?
Stwierdzanie że nauczyciela nikt nie szanuje bo mało zarabia to naprawdę " argument" Śmiać mi się chce że takie sformułowanie tutaj woogóle padło. :lol: Widze że środowisko nauczycielskie będzie sięgało po wszelkie środki by postawić na swoim.
Jak teraz mam sobie wyobrazić nauczyciela na stanowisku publicznym który by używał takich banałów by usprawiedliwić sowje ewentualne porażki?
Jesli chodzi o zarobki, jeszcze jedno zdanie. Znacznenie niższe od gaży nauczycieli maja pracownicy urzędów, policja, straz pożarna, pielęgniarki. Nie słyszałem żeby któregoś z nich obrażano. A jesli nawet, to nie odbiega to od normy. A tak naprawde czesto tak jest ,że jeśli by ktoś spróbował, jako osoba publiczna może zgłosić taki fakt i zgłasza do odpowiednich organów i jest po problemie.
Osobiście uważam że zawód pielęgniarki powinien być lepiej ceniony płacowo niż zawód nauczyciele. W całej europie zachodniej pielęgniarki zarabiają lepiej niż nauczyciele, gdyż w ich rekach jest często ratowanie zycia ludzi. Nauczyciele maja tylko czegoś nauczyć dzieci i przypilnować by im sie nic nie stało w szkole, tylko tyle wymagają od was rodzice i dzieci. Szkół mamy około 10 ciu w miescie, szpitala ani jednego, czy to nie jest patologia tego miasta?

nauczycielka

Re: Kandydatury na Burmistrza:

Postautor: nauczycielka » 25 lis 2009, o 07:15

Absowencie sam idź do pracy w szkole, a nie poniżaj nauczycieli. Pewnie jesteś jednym z tych, którzy sami rozrabiali na lekcjach, a teraz piszesz jakie to z nauczycieli "dupy". Owszem nawet mogę się z tym zgodzić ponieważ raz kiedy zastrajkowali nie doprowadzili sprawy do końca dla tzw. "dobra dzieci" zbliżały się matury i zamiast wytrwać i walczyć do końca ulegli i mają to, co mają, żadnego szacunkku tylko pretensje ze strony rodziców {ich dzieci to zawsze aniołki, a nauczyciel się uwziął}i uczniów. Rodzice zapominają, że to oni wychowują dzieci i młody człowiek przychodzący do szkoły jest już w pełni ukształtowany i co wyniósł z domu to mu zostaje na całe życie. To byś wiedział drogi absolwencie gdybyś znał choć trochę psychologię rozwoju dziecka (odsyłam do odpowiednich lektur). A pracownikiem państwowym nauczyciel jest od niedawna, własnie z tego powodu by uczniowie nie byli bezkarni. Do tej pory miał "związane" ręce i praktycznie nic nie mógł zrobić ponieważ zaraz był oskarżany o przemoc, a samym słowem to chyba jeszcze nikt nikogo nie zmusi do posłuchu gdy ktoś nie chce posłuchać.

nauczycielka jeszcze raz

Re: Kandydatury na Burmistrza:

Postautor: nauczycielka jeszcze raz » 25 lis 2009, o 07:25

A toś mnie rozśmieszył absolwencie, od kiedy to policjant, żołnierz zawodowy zarabia mniej niż nauczyciel, akurat mam w rodzinie przedstawicieli tych zawodów i wiem dobrze jak te grupy zawodowe zarabiaja, ile własnie mają dodatkowych premii,nagród i innych dodatków. Zgadzam się co do zarobków pielągniarek tylko. I gdybyś zadał także trochę trudu i zamiast pisać bzdury zapoznał się ile naprawdę zarabia nauczyciel w UNII to byś wiedział, że jest to jeden z najbardziej prestizowych zawodów i najlepiej opłacanych np w Grecji nauczyciel zarabia trzy razy tyle.


Wróć do „Ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość