Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Ogólnie na temat edukacji w Chojnowie i nie tylko
gosc

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: gosc » 27 lis 2009, o 13:12

Do matki kilkorga dzieci: Pracuję w szkole, ale nie narzekam, dlatego że wcześniej pracowałem w różnych firmach prywatnych i potrafię docenić pracę w szkole.

Gość

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: Gość » 27 lis 2009, o 21:30

Masz chyba rację Absolwencie. We wspomnianym prywatnym przedszkolu nauczyciele mieli kontrakty na 11 miesięcy, odnawiane lub nie od września każdego roku. Przerwa wakacyjna przez miesiąc, a bywało też, że takiej przerwy wakacyjnej nie było wcale. A odnośnie opłat, wierzcie lub nie, ale nie różniła się od tej w państwowym przedszkolu , gdzie pobierano opłatę za dodatkowe zajęcia, które w prywatnym były wliczone w miesięczną opłatę. Atmosfera bez porównania, a gdy dzieci były odbierane, zdarzało się, że trwały długie negocjacje w szatni pomiędzy rodzicami a ich dziećmi czy nie można jeszcze trochę zostać bo zabawa nie skończona. Hi,hi zwykle wybiegały jeszcze inne negocjatorki - adwokatki na pomoc do przekonania upartej mamuśki. I jak tu nie ulec, gdy pani nauczycielka z uśmiechem potwierdzała, że przedszkole czynne do 17 a ona i tak przecież wcześniej nie wyjdzie z pracy, a zaraz będą jeszcze racuchy czy ryż z musem truskawkowym na podwieczorek - więc spokojnie proszę się wybrać do marketu na zakupy, dzieci wspaniale się bawią. Nie jest to żadna zmyślona historyjka lecz rzeczywistość szkoda tylko , że nie dla wszystkich dostępna i zrozumiała.
Przydałoby się aby dyrektorzy państwowych przedszkoli i szkół podstawowych rozważyli rozszerzenie swej oferty płatnych usług z myślą o dzieciach i ich rodzicach.
Niestety nie wszyscy rodzice pracują w takim wymiarze czasu pracy jak nauczyciele.

absolwent

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: absolwent » 27 lis 2009, o 23:36

Niestety prawda jest taka że w Polsce istnieją zamknięte srodowiska które skupiaja ludzi przeciętnych, a zarazem nie dopuszczja ludzi ambitnych. Panuje nepotyzm. Tylko znajomi juz pracujacych maja szansę zdobyć pracę, nitt z zewnatrz choćby był bardzo dobry w swoim zawodzie, czeto nie ma takiej sznasy, a wręcz przeciwne ma mniejszą z uwagi na zagrożenie że się wyda że w danym środowisku pracuja osoby które nie powinny tam być .
Do takich grup można zaliczyć między innymi Zakałdy energetyczne, środowiska prawnicze, zakaldy gazownicze, i niestety również edukacja. Młody absolwent studiów przygotowujących do pracy w oświacie nie posiadajacy znajomości, ma czesto niewielkie szanse by uczyć w szkole, a jeśli już dostanie się to i tak jest na czarnej liście osób przewidzianych do zwolnienia w perwszym rzucie w przypadku cięć budżetowych. Jedynie młodzi nauczyciele języków mają w miare dobre perspektywy, gdyż dla starej kadrze postkomunistycznej jest to zbyt trudne. Historię, matemtykę, nauki przyrodnicze są w stanie wyłożyć, ale języków obcych już nie. Językowcy dobrze zarabiaja bo rynek to uregulował z uwagi na deficyt.
Pytanie jest wiec czy podwyższać stucznie nauczycielom pensje, kosztem ograniczenia zatrudnienia, czy dać szansę większej części społeczeństwa, szczególnie tego młodego, by zdobyli staż. I pozostawić by rynek regulował jak wysokie maja być pensje nauczycieli. Jesli są zbyt niskie to liczba zatrudnionych się zmiejszy. Skarb Państwa kompensujac braki zrobi podobnie jak z deficytem inżynierów w kraju, podwyższy pensje, będzie wspierac na etapie studiów stypendiami by zwiększyć atrakcyjność zawodu. Przeciez np. inżynierowie nie szanatżują za pomoca strajków państwa. Po prostu odchodzą do innych firm czasami wyjeżdzają za granicę. Maja swoja godność, znaja swoja wartość. Nawet im do glowy nie przychodzi strajkować, bo nie mają nawet takiej możliwości , gdyzsą z reguły są nieliczną grupą w zakładach pracy.
Młodzi nauczyciele naprawdę mają większe ambicje od spędzenia całego życia ucząć w szkole podstawowej czy średniej. Potrzebny im jest staż by pokazać pracodawcom firm komercyjnych że juz coś potrafią. Takie są realia, do firm prywatnych praktycznie dostaja się ludzie ze stażem zdobytym najczęściej w firmach państowych.
Uważam że właśnie taką funkcję powinny pełnić finansowane przez skarb państwa wakaty w szkolach, urzedach, i innych służbach- przygotowywac ludzi do pracy na wolnym rynku, a nie ich nianczyć aż do emerytury.
Wszyscy wiemy z doświadzczenia że eksperyment socjalizmu i komunizmu w postaci państwowych firm nie wypalił. W stosunku do wolnego rynku jaki jest w kapitaliźmie, pracownik firmy państowej jest o wiele mniej efektywniejszy niż firmy prywatnej, czego dobrym przykladem było przedstawione przez kogoś porównanie pracy w przedszkolu prywatnym i państwowym. Dlaczego zatem pracownicy firm państwowych maja zarabiać więcej? A za to ktoś musi zaplacić, i płaci w postaci coraz to większych podatków, lub ogromenj dziury budżetowej.Żeby ktoś miał wiecej, innemu trzeba coś zabrac, taka jest smutna prawda.

Gość

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: Gość » 28 lis 2009, o 08:15

obiektywny pisze:do absolwenta: póki co szkoła jest państwowa, to nie nauczyciele wymyslili sobie szkoły, żeby mieć zatrudnienie, a że nie ma w szkołach najlepszej kadry to niestety wina zarobków, kto na prawdę dobry pójdzie pracować za najniższą krajową (czasy siłaczek sie skończyły, tylko ty pewnie nie wiesz co to znaczy) taki ktoś szuka pracy gdzie indziej, a przede wszystkim dobrze płatnej. Proponuje by odezwali się nauczyciele bo jak zwykle zabierają głos osoby, które nie mają zielonego a innego pojęcia o pracy w szkole i zawodzie nauczyciela. Ale oni pewnie nie mają czasu na takie czcze dyskusje, muszą przygotowywać się do zajęć by sprostać stawianym przez ministerstwo i kuratorium oświaty wymaganiom, zmianom programowym, których nikt z nimi nie konsultuje tylko odgórnie wprowadza.


Historyjka z życia szkolnego wzięta :(
Dziecko w wieku 7 lat w pierwszej klasie szkoły podstawowej, mniej więcej w połowie roku szkolnego, w domu przed snem zaczyna płakać. Zaniepokojona mama próbuje je pocieszyć, a jednocześnie dociec przyczyny płaczu bo, że wydarzyło się coś niepokojącego w ciągu dnia to pewne, stanowcze oświadczenie dziecka, że nie może w następnym dniu pójść do szkoły, raczej precyzyjnie wytycza temat wieczornej rozmowy.
- Co się stało?
- "Pani" (wychowawczyni) zachorowała, i teraz na każdą lekcję przychodzą inne panie i ciągle na nas krzyczą. Jutro do szkoły nie idę - odpowiedziało rezolutnie dziecko.
Różne myśli nasuwają się rodzicom w takich sytuacjach ale jedna z nich uporczywie : "co za barany tam pracują !!!!".
A co powiedzieć dziecku? Że nie ma pieniędzy na przyjęcie kogoś na umowę zlecenie na krótki okres czasu ale są pieniądze na godziny nadliczbowe dla pracujących już w tej szkole nauczycieli? A może, że są inne durne ale ważne przyczyny dla których postanowiono poddać dzieci dodatkowym i niepotrzebnym stresom? A na podsumowanie historyjki o stresowaniu, dodam, że dzieci przez ten cały okres choroby "swojej pani" nie pracowały w książkach.
Tak do przemyślenia jaki skutek odnoszą Wasze działania drodzy pedagodzy. :evil:

była nauczycielka

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: była nauczycielka » 30 lis 2009, o 08:00

I tak zatrudnienie w szkolnictwie się zmniejsza przede wszystkim na coraz mniejszą liczbę dzieci. Już w samym Chojnowie z 4 szkół podstawowych pozostały tylko 2, w których zresztą też coraz mniej dzieci (szkoła nr 3 niedługo zakończy działalność).Kto z nauczycieli mógł nprzeszedł na emeryturę, a reszta musiała sobie jakoś poradzić. Błędne jest przede wszystkim pojęcie co do tzw. nadliczbowych godzin w szkole. Ktoś ORIENTUJĄCY SIĘ o pracy w szkolnictwie powinien wiedzieć, że jest ustalona z góry liczba godzin danego przedmiotu, że to nie nauczyciel sam sobie ustala ile godzin życzy sobie pracować, przecież gdyby tak było dzieci "siedziały by" w szkole od rana do wieczora. Wielu nauczycieli nie ma etatowych 18 godzin tygodniowo np. fizycy, chemicy, 1 godz. tygodniowo w starszych klasach, po zmianach nie wiem od której klasy te przedmioty są wprowadzone, niestety nie daje nauczycielom tych przedmiotów etatu i jeśli nie mają możliwosci "uzupełnienia" np. w innej szkole mają płacone tylko za tyle godzin ile jest np. 7, 10 zależy ile jest klas. Po połaczeniu przedmiotów: plastyka i muzyka w tzw. sztukę już zabrało jednemu nauczycielowi pracę, a i tu etat jest jeszcze w szkole podstawowej, a gimnazjum już tylko tyle godzin przedmiotu ile jest klas I czyli np. 4. APEL DO ABSOLWENTA!!! DROGI ABSOLWENCIE ZAMIAST WYPISYWAĆ BZDURY IDŹ DO PRACY W SZKOLE, A PÓŹNIEJ PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ WIEDZĄ I DOŚWIADCZENIAMI NA TEN TEMAT I TAK BY BYŁO NAJLEPIEJ!

matka kilkorga dzieci

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: matka kilkorga dzieci » 30 lis 2009, o 08:13

Ktoś mnie nie zrozumiał, ja nie narzekałam na pracę w szkole!ani na pracę nauczycieli jest to bardzo ciężki kawałek chleba i należy im się szacunek czego nie rozumie większość rodziców. Pisałam, że moje dzieci były zadowolone z chodzenia do szkoły i, że zawsze wiedziały, że mają sie uczyć i dlatego sa dzisiaj po studiach imają odpowiednia pracę. Zaś pełne złośliwości są wypowiedzi "absolwenta". Nie zaprzeczy chyba jednak (Pan, Pani), że wyższe płace w szkole też by się przydały.

absolwent

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: absolwent » 30 lis 2009, o 11:17

Widze że miałem rację. Pani emerytowana nauczycielka potwierdziła pewne fakty. Chociaż zastanawia mnie dlaczego tylu emerytowanych nauczycieli wciąż pracuje.
Jest więcej chętnych do pracy w szkole niż etatów. Wiec naturalne jest że pensje nauczycieli nie mogą rosnąć, bo popyt na etat nauczyciela jest niewielki. Naturalną konsekwencją takiego stanu jest zmiana zawodu, a nie terroryzowanie społeczeństwa, by dopłacało do deficytowych zawodów. Prosze się przekwalifikować. Potrzebni są ludzie w przemyśle, nauce, handlu. Można otwierać własność działalność itd. A jak ktoś nie chce to zawsze może wyjechać do innego kraju europejskiego gdzie w zawodzie nauczyciela płacą 10 razy więcej niż w Polsce.
Tylko klasa robotnicza i inżynierska ma sobie radzić sama, a wam mam wszystko skapnąć? Zlikwidowlai stocznie i ktoś się nad nimi ulitował? Dla was powinno być łatwiejsze przystosowac się do nowych warunków, przecież uważacie się za ludzi uczonych. Na zmianę kwalifikacji, na otwarcie własnej firmy są przeznaczone pokaźne fundusze unijne.
Dlaczego nauczyciele, przecież inteligencja prawda, nie potrafą egzystować w gospodarce rynkowej?
Czyżby wykształcenie to było mniej warte? A może po prostu to z pychy, dzieci w was widzą autorytet, albo przynajmniej chcielibyście by widzieli. Pytanie jest czy naprawde jesteście takim autorytetem?
Wasze podejście niestety tego nie potwierdza.
To że politycy wam się podlizują to nie znaczy że całe społeczeństwo będzie.
Niektórzy interpretuja że jestem złośliwy. Mało mnie to obchodzi.
Ja interpretuję to tak: Prawda w oczy kole...

Gość

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: Gość » 30 lis 2009, o 19:48

http://fakty.lca.pl/legnica,news,19295, ... ilach.html
Brakuje słów do skomentowania podanej w artykule informacji, wprawdzie nie dotyczy ona tak szacownego grona nauczycielskiego z Chojnowa, nie mniej jednak, o tego typu wybrykach zaczyna się mówić coraz głośniej, a i rywalizacja o stołki też robi swoje, w przeciwnym razie cała sprawa zostałaby zatuszowana a pijana hihi (niedysponowana) pani profesor wzięłaby niespodziewanie urlop wypoczynkowy , ewentualnie L4 :roll:

emerytowana nauczycielka nie pracująca

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: emerytowana nauczycielka nie pracująca » 1 gru 2009, o 07:37

Tylu emerytowanych nauczycieli pracuje ponieważ niestety z wielu przedmiotów nie ma tzw. pensum czyli 18 godzin tygodniowo przewidzianych na etat, konieczne jest więc uzupełnianie godzin w innych szkołach co w przypadku małych miast jest dość trudne, w dużych z kolei wiąże się to z pokonywaniem czasami znacznych odległości. Ponado płacą tylko za tyle godzin ile jest z danego przedmiotu np. jest 3 godz. fizyki w całej szkole, nauczyciel otrzymuje wynagrodzenie za 3/18 czyli za 1/6 etatu itd. a kto z młodych przyjdzie za grosze pracować? lub biegać cały dzień po szkołach.

absolwent

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: absolwent » 1 gru 2009, o 08:21

Prosze pani kwestia dojazdu do pracy dotyczy nie tylko nauczycieli ale nas wszystkich. Praktycznie 90% pracujących mieszkańców Chojnowa dojeżdza do pracy. Niektórzy aż pod sam Wrocław (pracownicy LG i Toshiby).
Nie można tłumaczyć się w ten sposób, bo w praktyce każdy obywatel pracujący w dodwolnym zawodzie w tym kraju może wnieść takie same argumenty.
Takt naprawdę kwestia związana z dojeżdzaniem do miejsca pracy wynika z dokonanych wyborów. Przecież żadnemu obywatelowi tego kraju nie zabrania się migracji do innego miasta. Jeśli miasto Chojnów nie jest w stanie zagwarantowac pełnego etatu np. nauczycielowi fizyki, powinien on zamieszkać w mieście Legnica, gdzie mu są w stanie zagwarantować pełen etat. Innym raowiązaniem jest specjalizacja w nauce kilku przedmiotów, np, fizyki i chemii i zapewniam panią że się uzbiera na pełen etat, a nawet więcej. Osobiście posiadam umiejętności pozwalajace mnie wykonywanie kilku zawodów (dokładnie 3), takie są realia obecnych czasów. Nie pracuję w Chojnowie bo tu zarobki w moim zawodzie to najwyżej 1000zł, więc padł wybór na wieksze miasto i dojazdy. Takie sama prawo wyboru mają nauczyciele.
Dlaczego to środowisko jest tak egoistyczne i chce wymusić na społeczeństwie zarobki na prowincj, takie jak w dużym miescie? Ktoś chce wiecej zarabiać, prosze bardzo dojeżdzać albo migrowac do wiekszego miasta.
W legnicy nauczyciele nie zarabija mniej niż 2 tysiace, we Wrocławiu jeszcze więcej.
Komuna się skończyła i nie powinno już być miejsca na prace zgodnie ze słynnym powiedzeniem: " czy się stoi czy się leży 2 tysiące się nalezy", wszyscy powinnyśmy miec równy start i nie powinna być faworyzowana zadna grupa społeczna.
To jest ten kapitalizm, zapewne o który pani pokolenie walczyło,a może i nie bo pani już na emeryturze , ale te co jest w wieku przedemerytalnym. Ale oni mogą mieć tylko do siebie pretensje.


Wróć do „Ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość