Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Ogólnie na temat edukacji w Chojnowie i nie tylko
Jaś

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: Jaś » 13 gru 2009, o 14:15

Komu mała płaca za nauczyciela to drzwi otwarte.
Poco Ta jałowa dyskusja nauczyciel ,wcale mało nie zarabia i tak wcale ciężko w tej szkole nie jest staro typy komunistyczne.Zobaczmy w ich metryki co się okaże większość po Lini czerwieni . Wiadomo trudna młodzież zawsze jest jakiś pretekst do zwalenie winy na kogoś .A jakie są wyniki na maturach śmiech na sali proszę wielkich naszych nauczycieli po prostu nie uczycie .Jest bardzo źle .Dzieciaki nie chcą się uczyć to dlaczego jest jakiś powód leń , ale od czego wy wychowawcy młodzieży nie umiecie swymi lekcjami zainteresować ich .Wiadomo że szkoła nie jest od wychowywania dzieciaków ale od nauki .Ale wy po prostu nie uczycie .Bo nikt za waszą pracę Was nie rozlicza .Szkoła całkowicie pominęła się ze swoim przeznaczeniem .Za moich czasów były lekcje dodatkowe , wyrównawcze , zajęcia sportowe dodatkowe , a nasza szkoła to wielkie marudzenie jak ciężko jest i jak mało zarabiają .Tak uważam że nauka jest podstawą ale jak każdy zawód musi się mieć predyspozycje do danego zawodu a tu u nas większość to z przypadku lub no najlepiej na posadkę państwową .Gdzie się podział autorytet nauczyciela .Jak budżet szkół jaki jest taki jest ciągle mało ale to polityka danego ministra szkolnictwa. I dosyć tego marudzenia obrażania jeden drugiego jak tak źle w tej szkole to przekwalifikować się i drzwi otwarte . A Panie absolwencie nie sztuka ganić obrażać i mówić że wszystko źle , kto Panu nie kazał się uczyć i być nauczycielem i by pan miał ciepłą posadkę dobrą płacę a nie był fizycznym .Ja też jestem pracownikiem fizycznym ale wykształconym i o dziwo dobrze zarabiam .i dość ty swarów kto jest lepszy a kto gorszy poszukajmy wspólne rozwiązanie żeby to zmienić . Pozdrawiam Wszystkich

absolwent

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: absolwent » 13 gru 2009, o 19:11

ja nie narzekam na zarobki...
A swoim komentarzem próbuje pokazać do czego doprowadzić może szantaż środowisk zawodowych na garnuszku państwa. Polska przypomina obecnie titanica w którym częśc społeczeństwa próbuje łatać dziury a pewne środowiska wiercą w nim dziury swoim szantażem.
Panie fizyczny uwazaj żeby za jakiś czas nie okazało się że te twoje papierki które zarabiasz nadawać sie bedą tylko do podcierania wiadomo czego. Albo jak zamiast 3 tysiecy które dostajesz na rękę przy następnej wyplacie dostaniesz 2,5 mimo że pracodawca nie zmniejszył ci zarobków, a po prostu podnieśli podatek dochodowy.
Jeśli runą finanse państwa, to będzie jak w Argentynie, pójdzie człowiek spać z kasą za którą kupi 100 bochenków chleba, a wstanie rano z kasą za którą już kupi tylko 10. Pdoba ci się taka perspektywa? Takie sa konsekwencje nadmiarnie opiekunczego państwa. Budżetówka w Polsce jest kilkakrotnie przerośnięta, po co nam tyle urzedników, nauczycieli, po co ?
Dlaczego tak jest że nauczyciel pracujać w prywatnej szkole nie ma żadnych pretensji a w państwoej szkole nagle wszystko jest trudniejsze dla niego za trudne, szkodliwe.
Jak tak to siedź cicho, niech oni rozdają karty a ty pózniej pretensje możesz mieć tylko do siebie...
Dług publiczny rośnie wiec się zastanów co to znaczy.
Pewnie jesteś pracownikiem KGHMu, oczywiście idzie tam gosciu po byle szkole , po znajomości bo taminnaczej się już nie da dostać, i myśli że też mu przysługuja przywileje, a nikt mu nie każe pracować w tych warunkach , też ma wolną wolę i może trochę popracwać i jak mu sie nie podoba tak cięzka praca to ją zmienic, a nie z premedytacja czekać do wczesniejszej emerytury. Co za wyrachowanie, nie!? to jest ta zaszłość komunistyczna, przywileje osiągniete na podstawie szantażu, zamiast uregulowane przez rynek , na zasadzie jak jest mało chetnych to wieksze zarobki ewentualnie przywileje. Po cholere w pewnych zawodach przywileje jak na jedno miejscze jest 10 chętnych?
Przecież to czysta kpina z reszty spoleczeństwa, którzy walczą o pracę, przekwalifikują sie by ja znaleść. A w firmach skarbu państwa siedzą "święte krowy" którym wydaje się że wszytko im się należy.

rodzic

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: rodzic » 14 gru 2009, o 07:31

BRAWO PANIE JASIU! Podpisuję się pod tą opinią, ale jeszcze mały komentarz do jednego z listów o tym, że nauczyciele nie uczą. Nauczyciele uczą i tylko chyba im zależy by młodzież cos umiała, sama młodzież a także rodzice zapominają przede wszystkim o tym, że w szkole wszystkiego się nie nauczy,(jak 30 uczniom mozna włożyć wiedzę do głowy jeśli ktoś zna taką metodę to należy ją opatentować i bedziemy mieli samych geniuszy), że trzeba jeszcze solidnie pracować w domu by coś osiagnąć. Obserwując młodzież, jak plącze sie po ulicach, przesiaduje w lokalach to chyba jednak niewiele czasu poświecaja na naukę. Jest tu też przykład 13-latka, który zamiast sie uczyć bedzie się bawił w strzelanki. Mam juz dorosłe dzieci, wszystkie po studiach, ale one nie szlifowały bruków tylko się uczyły, ale też my jako rodzice wpajaliśmy im, że tylko nauką można do czegos dojść oczywiscie na miarę swoich mozliwosci nie wszyscy musza kończyć studia, ale dobry fachowiec w każdej dziedzinie musi mieć solidne podstawy teoretyczne czy to bedzie murarz, szewc, krawiec itp. żeby dom nam się nie zawalił, meble nie rozleciały itd.

Gość

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: Gość » 15 gru 2009, o 02:35

rodzic pisze:BRAWO PANIE JASIU! Podpisuję się pod tą opinią, ale jeszcze mały komentarz do jednego z listów o tym, że nauczyciele nie uczą. Nauczyciele uczą i tylko chyba im zależy by młodzież cos umiała, sama młodzież a także rodzice zapominają przede wszystkim o tym, że w szkole wszystkiego się nie nauczy,(jak 30 uczniom mozna włożyć wiedzę do głowy jeśli ktoś zna taką metodę to należy ją opatentować i bedziemy mieli samych geniuszy), że trzeba jeszcze solidnie pracować w domu by coś osiagnąć.


Niczego nie trzeba odkrywać ani opatentować, stary i znany sposób: wystarczy chwalić, chwalić i szukać powodów do pochwalenia.

A w tych naszych szkołach to wszytko do góry nogami postawione, nauczyciele ciągle obrażeni i niezadowoleni. Najlepiej gdyby do pierwszej klasy przyszły dzieci już gotowe do nauki, takie co to czytają płynnie, pięknie , bezbłędnie piszą i liczą, łatwo się uczą i zdobędą nagrodę w najbliższym konkursie wiedzy czy śpiewu na szczeblu regionalnym ( tak dla podniesienia prestiżu szkoły).
A jeśli tak nie jest i trzeba trochę dać od siebie, może zróżnicować metody i poziom nauczania dostosować się do potrzeb i możliwości dzieci to już za dużo wysiłku, trzeba wówczas utyskiwać, obrażać się na dzieciaki , że nie potrafią, nie chcą, nie pracują w domu najlepiej z rodzicami.. i w ten oto sposób ulepić na następne lata ucznia niechętnego, z niską samooceną, przekonanego że niczego w życiu nie osiągnie.

rodzic oraz emerytowany nauczyciel

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: rodzic oraz emerytowany nauczyciel » 15 gru 2009, o 22:46

Co do chęci zdobywania wiedzy przez nasza kochaną mlodzież dzisiaj zasłyszne na ulicy: rozmawiaja uczniowie wracajacy po lekcjach " tearaz sobie pogram w gry a komputerze, a później gdy mi wystarczy czasu MOŻE TROCHE SIĘ POUCZĘ" i może niech to będzie pointa do dyskusji o tym jak to źli, wredni nauczyciele nie chcą niczego dzieci i młodzieży nauczyć

Gość

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: Gość » 16 gru 2009, o 05:58

do rodzica emerytowanego nauczyciela:

zasady gry komputerowej bywają skomplikowane, zwłaszcza popularne wśród dzieci gry internetowe a mimo to dzieciaki chętnie próbują zdobyć jak najwyższy poziom wymieniają się wiedzą i doświadczeniami zdobytymi podczas gry. Jeśli uczniowie nie garną się do zadań domowych widocznie nie są one ciekawe, może należałoby tak przedstawić temat na lekcji i ewentualnej pracy domowej aby mógł on rywalizować z gierką komputerową.
Ale wówczas należałoby mieć pojęcie o czym te dzieciaki dyskutują tak zawzięcie, a to raczej trudne gdy dostrzega się w ich zainteresowaniach tylko samo zło. Zresztą wystarczy zapoznać się z treścią płyt dołączanych do podręczników szkolnych, prymitywne , nieciekawe, ubogie w samej treści i graficznie, a jednocześnie mało funkcjonalne. Ktoś tłucze kasę i tyle, przecież towar i tak się sprzeda.

rodzic -emerytowany nauczyciel

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: rodzic -emerytowany nauczyciel » 16 gru 2009, o 10:23

Pytam tylko co jest teraz dla dzieci najważniejsze gry czy nauka, bo jeżeli gry, a nawet najbardziej skoplikowane nie dadzą im wiedzy, i niech później nie narzekają, że nauczyciel ich niczego nie nauczył skoro tego sami nie chcą, przeciez oni przychofza do szkoły niewyspani i zestresowani właśnie przez te gry, nikt mi nie zdoła wytłumaczyc, że gry sa pozyteczne, przecież oni nie graja w gry edukacyjne.

absolwent

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: absolwent » 16 gru 2009, o 10:40

Oto do czego może doprowadzić, nadopiekunczość Państwa dla pewnych grup społeczno-zawodowych, zacytuję może fragmenciki:

"W przyszłym roku Polska zaciągnie nowe kredyty na sumę 100 mld zł. Dług państwa wzrośnie tym samym do 740 mld - informuje "Gazeta Wyborcza".
BUDŻET JEST PUSTY. NIE MA PIENIĘDZY NA ZASIŁKI I ZUS>>

Co to oznacza? Że coraz więcej pieniędzy będziemy musieli co roku przeznaczać na jego spłatę. W 2010 roku na obsługę długu będziemy musieli przeznaczyć aż 35 mld złotych. Całkowite wydatki budżetu wyniosą w tym czasie 301,2 mld zł."

"Znani ekonomiści już ostrzegają przed pokonaniem przez dług bariery 55 proc. PKB już w 2010 lub w 2011 r. Dlaczego? Bo wówczas rząd musiałby podjąć się planu ratunkowego, bardzo uciążlowego dla obywateli. Byłby zmuszony zamrozić pensje budżetówki i jeszcze bardziej obniżyć podwyżki dla emerytów"

wiecej na linku:
http://www.sfora.biz/Rzad-zadluzyl-cie- ... ych-a14982
Ludzie nie dajcie się szantażować pewnym grupom społecznym, adresuję to szczególnie do emerytów i ludzi chorych korzystających z usług medycznych. Bo to wy zapłacicie nikt innych za czyjeś wygodnictwo i brak zaradności. Myślicie że młode pokolenie, ci zaradni inżynierowie, fachowcy tu zostaną? Wyjadą za granice i tam zdobeda lepsze świadczania emerytalne, bo tu dostaną wielką figę. Osobiscie sam uważam wszystkie pieniądze łożone na ZUS i na świadczenia emerytalne za stracone, to się w koncu musi kiedyś zawalić i się zawali. My polacy sami zgotujemy sobie taki los.
Uważam że, każdy człowiek, który jest w wieku produkcyjnym powinien mieć jedynie prawo wyboru pracy i zawodu a nie przywileje rozdawane ludziom którzy na krzywy ryj pchają sie do pewnych zawodów i żerują na reszcie społeczeństwa.

Słynne powiedzenie mówi o tym żeby dać człowiekowi wędkę a nie rybę, bo ciągłe dawanie mu ryby, po prostu jego zdemoralizuje. I to dotyczy nie tylko bezrobotnych ,ale ludzi którzy w pewnych zawodach udają że ciężko pracują i robią wielki krzyk że im się żle wiedzie.
Administracja, edukacja to przerośniete twory, które pociągną budżet państwa na same dno.

nauczyciel emeryt

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: nauczyciel emeryt » 17 gru 2009, o 06:21

Odczepcie się wreszcie od nauczycieli, dlaczego "absolwent" nie atakuje posłów,senatorów, pracowników telewizji, którzy zarabiają krocie, dlaczego nie domaga się od państwa by ci, którzy naprawdę okradają budżet państwa wyprowadzając pieniądze z kraju (przeciez żadnemu z aferzystów nie kazano oddawać pieniędzy ani nie skonsoskowano mu majątku), dlaczego nie protestuje przeciw wysyłaniu naszych żołnierzy na rózne misje "pokojowe" (tu dopiero idą ciężkie pieniądze, nawet sobie nie zdajesz z tego sprawy absolwencie), a no dlatego, że najłatwej atakować "najsłabszego" PRAWDA? Poza tym nauczyciele tzw. czynni nie wypowiadają się na forum i się nie bronią, nie maja na to czasu. Nie martw się absolwencie już nauczyciel ma 1 godz. pracy spolecznie i z roku na rok będzie dokładana kolejna taka godzina tak, że niedługo szkoły same się zlikwidują bo nikt nie będzie pracował dla idei. Ciekawe tylko co rodzice zrobią ze swoimi "aniołkami", wtedy będą domagać się prawdopodobnie przywrócenia szkół. A na programy nauczania niestety nauczyciel nie ma wpływu (ktoś w wypowiedzi swojej napisała,że są nieciekawe), nikt nie pyta tych, którzy uczą bezpośrednio, gdyby tak było inaczej wyglądałaby nauka i szkoły - program jest narzucony przez ministerstwo - jeszcze jedna grupa pracowników, która jest niepotrzebna nikomu, a która to dopiero obciąża budżet państwa za nic nie robienie, tam dopiero są ciepłe posadki urzędnicze nie obciązone zadną odpowiedzialnością, czy ktoś słszał by urzednik był ukarany za podjecie zlej decyzji.

malo

Re: Dyskusja na temat zawodu nauczyciela

Postautor: malo » 30 gru 2009, o 14:41

naczytales sie bzdur, a zarobki netto w chojnowie-mianowany 1450z dzieki wiec za te glupoty ktore piszesz, widac masz problem z nauczycielami a jaka jest tego geneza nie wiem musia cie ktos skrzywdzic no ale coz masz pecha


Wróć do „Ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość